A mnie jest szkoda lata...

Ten artyku miaem napisa jakie trzy miesice temu. Ale artyku bez fotek na stronce wyglda troch yso ;)Ale wreszcie je dostaem, wic pisz. A byo to tak?

Ju kila lat temu naopowiadaem przyjacielowi o ASG. Przy okazji spotkania na zeszorocznej ?majwce? pokazaem mu moj replik H&K 416.

Wiedziaem, e to tylko kwestia czasu, jak stary harcerz, kolekcjoner bagnetw i noy, a przede wszystkim facet, dla ktrego woodland bya jak druga skra, postanowi sprbowa, z czym to si je. I wreszcie w styczniu zadzwoni, e ma? AK. Ale wiosn mia ju upragnione M16A3 P&J. W tym momencie wiedziaem, e w trakcie letniego urlopu czeka mnie mazurski desant. I tak w poowie sierpnia wraz z najlepszym kumplem Irysem i jego bratem Gienkiem, wyposaony tylko we wasne gogle wyldowaem na desancie w Tomaszkowie pod Olsztynem.

Za 25 zociszy dostaem replik, batk i nieograniczony zapas kulek. Spord kilku rnych replik, gwnie eMek i AK wybraem? G3. Po pierwsze ? jeszcze nigdy z ?gietk? nie ganiaem. Po drugie ? Irys mi j poleci, bo sam jej uywa, zanim dorobi si wasnych replik. Po trzecie ? byy do niej dwa hi-capy na 500 kuleczek kady. Cay sprzt by ?zdeponowany? w umownej bazie, ktr by niewielki zagajnik na skraju terenu rozgrywki. Respy byy wyznaczane przed kadym etapem oddzielnie.

Poniewa byo nas tylko dziewiciu, po krtkim przygotowaniu, oszpejowaniu i szybkim podziale na dwa teamy ruszylimy w las. Na pocztku rozegralimy sobie ok. pgodzinny team deathmatch w podziale 4:5. Pniej po krtkiej przerwie i przetasowaniu skadw trzeba byo zdoby 3 flagi w okrelonej kolejnoci. Niestety do wyznaczonej godziny zdobylimy tylko dwie. Za to po kolejnej przerwie na doadowanie, uzupenienie pynw i po kolejnym przetasowaniu przyszo mi broni wzgrza. Zadanie wbrew pozorom nie byo atwe, poniewa ten kawaek lasu by dosy rzadki, gownie wysokie drzewa i kilka krzakw, bez adnych wikszych zaroli. O powodzeniu decydowa zatem mia przede wszystkim zasig replik, bo wszelki ruch by atwy do wychwycenia. Generalnie ta cz rozgrywki skoczya si zwycistwem obrocw (hura! to m.in. ja), cho kosztowao nas to sporo wysiku. Do powiedzie, e ja sam musiaem w trakcie obrony na kilka minut opuci chopakw, by zej do bazy i doadowa oba hi-capy, co w moim przypadku jest rzecz raczej niespotykan.

I w ten oto sposb spdziem pewne sierpniowe niedzielne przedpoudnie, robic to, co tygrysy i oczywicie CoBRA, lubi najbardziej. No prawie najbardziej...

Pytacie, skd tytu? Cz pierwsza ? wystarczy spojrze za okno, a potem na zdjcia z jakiejkolwiek letniej strzelanki, by za latem zatskni. A czego szkoda jeszcze? W dobie coraz popularniejszych LARPw, ASH i duych cyklicznych imprez (rwnie BAT-owa Mangusta), wszelkiego rodzaju ogranicze typu: limity kulek, low- i mid-capy, karty ran, etc., wymaga dotyczcych iloci i jakoci szpeju, gdzie przecitny gracz wyglda niemale jak szturmowiec imperium? Przede wszystkim al, e coraz rzadziej jest okazja na taki spontaniczny wygrzewik dla ok. 20-30 osb, jakie dawniej byway np. w Nowosolnej czy na Milionowej. Na co co byo magnesem przycigajcym nas do ASG, czyst zabaw sama w sobie. I wanie tego najbardziej szkoda i do tego pora wrci. Bo jak powiedzia mi przy okazji tego mazurskiego wypadu Irys: ?to adna zabawa, jak masz na strzelance ludzi, jak w metrze, a nad sob samych generaw?

CoBRA i GIENEK

IRYS i CoBRA

GIENEK i IRYS

Uczestnicy strzelanki 25.08.2013

d, 23.11.2013 r.

Tekst: CoBRA

Autor zdj: Irek ?IRYS? Horutko