17-18.10.2009 - "BIRMA 2" w Sieradzu

Spotkania organizowane przez grup EBOLA z Sieradza, stay si jednym z ciekawszych punktw w kalendarzu dzkich maniakw. Stao si to nie tylko ze wzgldu na wyjtkowo ciekawy teren rozgrywki jakim jest zaronita wirownia, ale przede wszystkim ze wzgldu na specyficzny klimat tradycyjnych afterparty w orodku MOSIR-u. Kademu, kto uczestniczy na wiosn w ?Wojnie o wir? na pewno zostay wspomnienia rzutu w dal CIRAS-em i CIRAS Rugby.


Tem fabularnym spotkania, by konflikt domowy w Birmie. Po jednej stronie konfliktu stany oddziay birmaskiego wojska, a naprzeciw nim siy amerykaskie. Dodatkowym urozmaiceniem byo uczestnictwo birmaskich piratw, ktrzy mieli na celu strzela do wszystkiego co si rusza.

Image
Image
Image
Image
Image

Wymarsz ustalono na godzin 09:30.
Wyruszylimy w teren - jak przystao na piratw - bez mundurw i w charakterystycznych kapeluszach (tutaj moje wielkie podzikowanie dla ?Wielkiego M? za uyczenie takowego).
Skad oddziau przedstawia si nastpujco: Hiro, Rataj, Rosa, Ja - Czeczot, Stefan oraz dowdca Kazik.

Image
Image

Po dotarciu na miejsce koncentracji, zostalimy poinformowani o zawartym bez naszej wiedzy, pakcie o wsppracy z wojskiem birmaskim.
Tymczasem zostalimy zaatakowani przez oddziay amerykaskie, ktre wykorzystay chwilowy brak koncentracji? i w czasie wymiany ognia odnielimy pierwsze straty. Po pewnym czasie uznalimy wraz z drugim oddziaem piratw, e pakt o nieagresji wobec Birmaczykw straci sens. Rozpoczlimy zatem polowanie na Birmaczykw, ktrych dotychczas oszczdzalimy.

Wraz z upywajcym czasem, coraz wicej ekip kierowao si w stron orodka, dlatego take i my postanowilimy tak uczyni. Na ostatnich metrach natknlimy si jeszcze na zasadzk trzech MORS- w, ktrych dosy szybko wyeliminowalimy.
Tym starciem zakoczylimy strzelanie tego dnia i rozpoczlimy drug cz spotkania.

Po powrocie zastalimy Rosia i Levego siedzcych przy pizzach zamwionych z Sieradza, wic dosiedlimy si by spoy posiek.

Image

Po zjedzeniu przenielimy si do domku numer 13, aby ogrza si przy ciepych napojach.

Image
Image

Pomimo, e cz osb wyjechaa zaraz po zakoczeniu strzelania, zostao kilka ekip.
Naley wspomnie, e witowalimy 21 urodziny i imieniny Stefana, ktremu zgodnie z tradycj wymierzylimy 21 pasw.

Image
Image

Impreza trwaa w najlepsze do pnych godzin nocnych przy ognisku i w wietlicy.
Rano posprztalimy po imprezie i rozjechalimy si do domw.

Z mojej strony mog powiedzie, e wyjazd by w 100% udany i bd go wspomina bardzo, bardzo, ale to naprawd bardzo dugo (szczeglnie kapelusz czasu xD).

Eboli nale si najwysze sowa pochway za profesjonalne przygotowanie terenu gry oraz za zorganizowanie wietnej imprezy. Liczymy na kolejne edycje.

?Do widzenia..., do widzenia... ?

Tekst: Czeczot
Zdjcia: Rosiu i Hiro