Kady czowiek na wiecie wie, e czas bardzo szybko przemija, a ycie jest krtkie i mamy je tylko jedno, wic kad woln chwil naley spdza w jak najlepszy sposb z ludmi ,ktrzy s tego warci. Jeszcze ciekawiej jest ,gdy obchodzimy urodziny w nieco inni ni zazwyczaj sposb, w sposb odjechany na maxa i bardzo oryginalny. I tak pad kiedy pomys w gronie grupy BAT d, aby zrobi imprezk w zabytkowym tramwaju, podbi dzkie szyny, dobrze si bawi i witowa kolejny rok na Kazika oraz moim levym karku.

Gdy ju wszystko zostao zaatwione, tramwaj zaklepany, informacja o tym co ma si wydarzy 5 wrzenia 2008 roku na dzkich szynach ,ogoszona na forum, a godzina zero wybia przystpilimy do dziaania. Spotkalimy o 17.00 na parkingu dzkiej zajezdni MPK na rogu ulic Dbrowskiego i Kiliskiego, skd pniej wyruszylimy w miasto. Na pocztku byy pogaduchy na dziwne tematy, Arek polubi koszul ochroniarza MPK , a Bully i Zdzisio latali i wszystkim mwili ,e skili ;) Gdy przyjecha Rosiu ,ktry mia ze sob dwa bannerki ,mona byo je zawiesi na tramwaju i powoli przygotowywa si do odjazdu. Podczas przygotowa wrczona zostaa cz prezentw dla Kazia i mnie ,za co bardzo dzikujemy, bo byy ;) ,s smerfastyczne! Musze wspomnie o bardzo interesujcym prezencie Stefana?naprawd sodkie gatki to jest to!

Ekipa BAT plus przyjaciele o godzinie 18.00 ruszya podbija dzkie ,niezdobyte szyny. Na pocztku byo spokojnie??przez jakie 5-10 minut, potem Dariusz ,Rosiem zwany krzykn STO LAT i wszyscy chrem zaczli piewa i wznosi toasty ,la si szampan ,za co bardzo dzikujemy! Po tym jake miym i gonym preludium wrczono Nam jedne z ciekawszych i jak si pniej okazao najbardziej oblegane prezenty?mianowicie shish?e ? po jednej dla Kazika i dla mnie. Oczywicie Darek nie by by sob ,gdyby nie poprosi Nas abymy natychmiast prezenty ?uruchomili? , a My nie wiele mylc, klczc, zaczlimy od rozpakowania, poprzez podziw a do zoenia?gdy przyszed czas na rozpalanie wyszed problem maych puc bd braku umiejtnoci ;) Na szczcie wsplnymi siami tyto zacz kry po wagonie i od tego momentu impreza zostaa oficjalnie rozpoczta.

Dziao si wiele...powiedziabym bardzo wiele?co prawda mielimy do dyspozycji dwa wagony ale tylko w jednym bya muzyka, tace, pikne kobiety, Luxus, wino i piew tote w tym pierwszym wagonie wszyscy balowali. Za kadym razem , gdy stawalimy na wiatach czy te przystanku przed skrzyowaniem ( poniewa na przystankach si nie zatrzymywalimy ), pozdrawialimy ludzi gromkim okrzykiem ?Waaaaaaaaaaasaaaaaaaup? i nie tylko?co ciekawe wszyscy si umiechali ,machali obojtnie czy szli po chodniku, stali na przystanku lub jechali samochodem. d jak wida to bardzo fajniutkie miasto ,zamieszkae przez fajniutkich ludzi. Oczywicie robione byy postoje na ptlach aby odetchn i pj za potrzeb. Podczas caej przejadki jak i przed, o dokadn dokumentacje fotograficzn dbao kilku uzbrojonych w mega aparaty ochotnikw, rezultaty Ich wysiku oraz umiejtnoci moecie zobaczy w zaczniku pod tekstem.

Okoo godziny 20.30 ,gdy pokonalimy ju ca tras i zmierzalimy ku zajezdni, wikszo pasaerw wesoego trambambaja wiedziaa ,e jestemy w odzi ale nie wiedziaa na jakim morzu. Jeszcze raz odpiewano Nam gone STO LAT i dobilimy do macierzystej zajezdni. Byy podzikowania, sprztanie tramwaju, pakowanie si?i z ezk w oku opucilimy wagon.

Wszystkiego co si dziao nie da si opisa, po prostu nie da! Ten tekst to tylko skrawek wydarze pitkowego wieczoru. Trzeba to przey samemu aby skosztowa tej wykwintnej atmosfery z wisienk na wierzchu i doborowego towarzystwa! Musimy to powtrzy. Pragn w imieniu Kazika oraz swoim podzikowa Arkowi za organizacje, oraz Jego tacie za prowadzenie tramwaju i za to ,e z Nami wytrzyma ;). Dzikujemy wszystkim ,ktrzy przyszli za prezenty, ale przede wszystkim za obecno dziki ,ktrej zaistniaa taka niepowtarzalna, cudna atmosfera.

Na koniec dzikujc grupie BAT, cytujc samego siebie : ?Jeszcze raz przekonaem si ,e BAT to co wicej ni ASG? .

Pozdrawiam i jeszcze raz Wszystkim dzikuj w imieniu Kazika oraz swoim!
Levy

P.S. Jak to przeczytae to znaczy jedno?.SKISE!!!!!!!! SASASASA!! :D