Zgodnie z ustaleniami, w sobotni poranek 19.07.2008 r. wybralimy si na spyw kajakowy rzekami: Grabi i Widawk.
Pomimo tego, e od rana pada deszcz, niezraeni tym faktem wsiedlimy do busa, ktry zawiz nas do wsi Zamo (Zamo w woj. dzkim, a nie lubelskim ;)).

Pomimo deszczowej pogody, w busie panowa wspaniay humor - w dobrej ?kompanyi? i dobra zabawa. Odjedajc coraz dalej od odzi, pogoda si poprawiaa. Przyjechawszy na miejsce, kajaki wodowalimy ju w socu.

Image

Pocztek trasy by ?lightowy?, chocia i to nie uchronio naszych dwch ?navy seals?: Nertha i Levego od wywrotki. Po takiej rozgrzewce trafilimy do pierwszej przeszkody (zwalonego drzewa w poprzek nurtu rzeki) i tutaj kilka osb zaliczyo moczenie.

Image Image

Pync dalej zobaczylimy na horyzoncie czarne chmury, ktre grzmic szybko przemieszczay si w nasz stron. Na szczcie burza omina nas z boku i nieznacznie ?potraktowani? przez deszcz, popynlimy z nurtem rzeki.

Image

Po drodze musielimy wycign kajaki z wody, bo przed nami znajdowaa si niedua tama. I tak dotarlimy do pierwszego duszego postoju, na ktrym organizator uraczy nas przepysznym gulaszem (mniam mniam) i ciepymi napojami. Po posileniu si ruszylimy w dalsz drog? jak to powiedzia Rosiu: ?krtsz ale dusz?, co w krtkich onierskich sowach oznaczao problemy.

Pocztek drugiej czci spywu by bez wikszych przygd. Wysoki stan wody sprawi, e opade konary drzew znajdoway si pod wod i mona byo nad nimi spokojnie przepyn. Jednak wraz z upywajcym czasem, warunki przeprawy zmieniay si, a rozpoczo si prawdziwe extreme . Trafilimy na cz rzeki z progiem wodnym, ktry powodowa due spitrzenie wody. Poniej progu, nizinna woda zamieniaa si w icie grski potok. Pierwszy ?katarakt? zaatakowa Rosiu z Weronik ? kajak zosta przewrcony przez rozpdzon rzek, zatopiony i wepchnity przez szybki nurt pod wod. Nastpne osoby rwnie ldoway w wodzie. "Navy seals" w osobie Nertha i Levego musieli podda si sile natury i take efektownym koziokiem zakoczyli przepraw w dzikich odmtach. Rosa z Ol dzielnie zaatakowali prg i go pokonali. Jednak na nastpnej, bliskiej katarakcie prd wody by tak silny, e kajak si przewrci, a nastpnie zaklinowa si midzy palami ktre byy wbite w dno rzeki. Przeszo godzin trwao wyciganie kajakw, a zalewajce fale wody uszkodziy kajak Rosy.

Po tych ekscesach dalsza cz wyprawy, to bya przysowiowa ?pestka?, pomimo tego, e du cz tej drogi pokonalimy brodzc w wodzie, przecigajc kajaki pod i nad obalonymi drzewami. W tym miejscu podzikowania dla Rosia, ktry w swojej piance, uprawiajc "nizinny canyoning", przeprawia wikszo kajakw przez przeszkody, brodzc w gbokiej wodzie.

Image

Na koniec wypynlimy na szerokie wody rzeki Warty i przybilimy do brzegu, gdzie czeka na nas pyszny posiek w postaci stekw i ogrkw. Bylimy zmczeni ale zadowoleni.

W drodze powrotnej (godz. 22.00-23.00), zmczenie dawao si ju we znaki - cay dzie na wodzie wyssa z nas wszystkie siy. Tego dnia spaem mocnym snem.

Spyw kajakowy by super - kto nie by, niech auje. Ja ju szykuj si na nastpn wypraw?

Hiro